Praca nie musi być nudna ! Najdziwniejsze i najzabawniejsze historie z rynku pracy - wyszukuje redakcja GazetaPraca.pl
Blog > Komentarze do wpisu

Najpierw usuń zdjęcia, potem wysyłaj CV

Prywatne zdjęcia zamieszczone na popularnych serwisach społecznościowych mogą utrudniać znalezienie pracy. Badania Microsoftu, które przywołuje Dziennik Gazeta Prawna, pokazują, że 43 procent rekruterów kontroluje internetową "reputację" potencjalnych pracowników.

23 procent pracowników HR przyznaje, że zdarzyło im się odrzucić kandydaturę ze względu na treści znalezione w sieci (zdjęcia i komentarze umieszczone na blogach i w serwisach społecznościowych).

Znane są też przypadki zwolnienia już pracujących osób, których przyczyną była ich internetowa działalność. W maju opisywaliśmy historię Ashley Johnson>>. 22-letnia kelnerka skarżyła się na Facebooku na zbyt skąpy napiwek otrzymany od klientów. Została zwolniona za stawianie lokalu w złym świetle.

Warto również przypomnieć historię 63-letniego radnego, który rozwiązał test "How Sexy I Am">>. Uzyskał w nim 93 procent. Wynik okazał się zbyt wyśrubowany dla kolegów z Partii Konserwatywnej, którzy podziękowali mu za dalszą współpracę.

A oto najgłośniejszy w ostatnich dniach przypadek facebookowej działalności. Poseł Zbigniew Girzyński i wspomnienie z wakacji >>

(Zdjęcie zamieszczone na profilu posła Zbigniewa Girzyńskiego na Facebooku)

piątek, 27 sierpnia 2010, gazeta.praca

Komentarze
Gość: 4e, 188.33.131.16*
2010/08/29 11:02:04
tepaki która tak uważają nie mają życia prywatnego i są smętnymi tłukami za średnią krajową
-
Gość: karo, chello089076078087.chello.pl
2010/08/29 11:30:12
zbyt dużo pruderii...jeśli pracodawcy myślą że poza pracą nie mamy własnego, ciekawego życia to są właśnie...tępakami. Jeśli coś im się nie podoba, wystarczy komentarz i prośba o nieumieszczanie takich tekstów czy zdjęć które mogą zaszkodzić firmie.
bądźmy normalni!!!
-
Gość: Gość, abbr92.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/08/29 13:15:03
Tyle, że nie będą pytali a od razu odrzucą kandydaturę.
-
Gość: miki202, host24-89-206-13.limes.com.pl
2010/08/29 14:54:48
Gdybym była szefem, tez nie przyjęłabym do pracy kretynka w rodzaju Girzyńskiego. Po cholerę mi taki pół ekshibicjonista? Zgadzam się, że 90 proc. narodku jest na tym poziomie, ale kto mi broni szukać tych dziesięciu, co zlewają face booki i inne takie?
-
Gość: WaBa, apn-77-113-74-155.dynamic.gprs.plus.pl
2010/08/29 14:59:38
nie rozumiem... jak TĘPYM trzeba być, żeby nie ograniczać widoczności profilu w ustawieniach prywatności???
-
Gość: dexus, 80.50.228.16*
2010/08/29 15:09:24
zgadzam się z WaBa. ja mam konto i na nk i na facebooku. Dla osób nie będących moimi znajomymi widoczne są tylko zdjęcie profilowe i imię i nazwisko. Ale jest jeden warunek, aby nie być kontrolowanym przez niepożądane osoby: nie wolno przyjmować zaproszeń od osób, których nie znamy. A niektórzy niestety mają skłonności, zeby akceptować kogo popadnie.
-
Gość: alchemik, chello089073128191.chello.pl
2010/08/29 16:35:36
No i też uwaga na ustawienia 'przyjaciele przyjaciół', szczególnie jeśli się dodaje znane kluby lub instytucje.
-
2010/08/29 18:43:49
Bzdury. Po pierwsze nie akceptujemy do grona przyjaciol nikogo reprezentujacego biznes. Po drugie blokujemy podgladanie przez tzw. "przyjaciol-przyjaciol".

Na FB jestem od dwoch lat i dosc smialo wyrazam poglady niepolityczne wsrod Amerykanow. Wlasnie dostalem niezla prace w jednym z najwiejkszych bankow na dosc powaznej pozycji. Byc moze to nie Polska.

Z drugiej strony nalezy uzywac odpowiednio jezyka nawet gdy chodzi o krytyke. A jesli ktos krytki nie akceptuje to polecam sie trzymac z daleka od takich ludzi i miejsc i moze to dobrze ze sie nie dostaje pracy w takich miejscach (pracowalem w karierze dla 11 firm wice wydaje mi sie ze wiem o czym mowie).

A badania Microsoftu sa oparte z pewnoscia o srednia tzw ." glupia" czyli o brak wiedzy jak to jest po drugiej stronie plotu i o lojalnych, ale bezkrytycznych ludzi przywiazanych do firm z jakichs osobistych powodow.

Pozdrawiam zza oceanu
-
2010/08/29 20:08:00
Czy mi się wydaje czy ten "artykuł" powstał tylko po to by gawiedź mogła ponabijać się z urlopującego się posła nielubianej przez redaktorów partii?
-
Gość: haunebu, afql1.neoplus.adsl.tpnet.pl
2010/08/29 20:21:47
Nigdy nie mialem w USA zadnej pracy bo nie mam zielonej karty i moge sie wywiesic na
wszystkich serwisach spolecznosciowych . Normalnie
obcokrajowcy nie moga w ogole pracowac w USA bo sa tam z reguly na
tzw. VWP tzn. wiza waiver program albo na wizie turystycznej B2 ktore zabraniaj jakiejkolwiek pracy czy innej pozturystycznej dzialalnosci w celu uzyskania dochodu ze centa dochodu ze zrodla USA. Zeby
pracowac trzeba miec wize pracownicza H1B ktorej otrzymanie graniczy z cudem
poniewaz pracodawca musi skladac tzw. Labor Condition Application do ministerstwa pracy i udowodnic ze obcokrajowiec nie bedzie oplacany ponizej i dyskryminowany.
Ponadto musi wywiesic ten fakt publicznie i w czarnym atramencie zeby udowodnic
ze na to miejsce pracy nie ma lepszego Amerykanina.
To bullshit i pieklo dla pracodawcy ktorego efektem jest ze wiekszosc ogloszen o prace w
czasopismach profesjonalnych na miejsca gdzie obcokrajowcy maja jakakolwiek szanse. jest ustawiona tzn. wywieszona tylko aby byc zgodnym
z prawem imigracyjnym poniewaz osoba zatrudniona jest juz wytypowana
poza kulisami.