|
będąc w pracy, zajmujemy się pracą dla Was, co wydaje się całkiem dziwne...
Blog > Komentarze do wpisu
Fałszywy policjant - sposób na zmianę munduruCzapka znaleziona przed komisariatem, "lizak" kupiony na bazarze i niebieska Honda - tak wyposażony mieszkaniec Opola wyruszył w miasto aby pobawić się w policjanta. Cała sytuacja mogła być również próbą przekwalifikowania się z pracownika Służby Więziennej na innego mundurowego. - Dobry wieczór, drogóweczka - tymi słowami 24-letni mieszkaniec Opola zwrócił się do kierowcy osobowego Opla - pisze 24opole.pl. Właściciela auta poprosił o zjechanie na pobocze, gdzie zamierzał mu wlepić mandat za jazdę bez pasów i brak kierunkowskazu na skrzyżowaniu. Kierowca i pasażerowie poprosili w międzyczasie "policjanta" o pokazanie legitymacji. Ten próbował zmienić temat rozmowy i przez CB radio "wezwał wsparcie". Zatrzymani zaskoczeni zachowaniem funkcjonariusza odjechali z miejsca zdarzenia, a o sprawie powiadomili prawdziwych policjantów. Fałszywy funkcjonariusz nie dawał za wygraną i próbował zatrzymać Opla kilkukrotnie zajeżdżając mu drogę. Niestety w międzyczasie ze ścigającego zmienił się w ściganego. W trakcie szaleńczej ucieczki przed wezwanym radiowozem, urządził sobie rajd ulicami Opola. Po zatrzymaniu okazało się, że "policjantem" jest 24-latni funkcjonariusz Służby Więziennej. Składając wyjaśnienia na komisariacie stwierdził, że policyjną czapkę znalazł, a "lizak" kupił na festynie. Za podawanie się za funkcjonariusza policji i usiłowanie wyłudzenia pieniędzy, grozi mu do 8 lat pozbawienia wolności. Podobną sytuację przewidział w swej piosence Andrzej Rosiewicz śpiewając: "A gdy już się zmierzchać miało, to się wtedy okazało. Że to nie są milicjanci, że to byli przebierańcy". środa, 23 września 2009, gazeta.praca
Komentarze
Gość: zzzzz, bmd191.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/09/24 23:09:31
Mojej koleżance przytrafiła się podobna historia. "Policjant" ruszył w pościg, pomachał łapką. Po zatrzymaniu "ściganego", agresywnie zaczął rozmowę i chciał wypisywać mandat (imho liczył na łapówkę). Po poproszeniu o zweryfikowanie tożsamośći "policjanta" pokazał jakąś legitymację służby więziennej... Słysząc o chęci zgłoszenia tego faktu na policję szybko się ulotnił. Może to ten sam? :D.
Gość: PabloX, abdr124.neoplus.adsl.tpnet.pl
2009/09/25 01:04:28
Jak klawisz pójdzie siedzieć to dopiero mu d... zaorają.
Gość: Zdziwiony, 89.231.66.*
2009/09/25 07:18:42
"Za podawanie się za funkcjonariusza policji i usiłowanie wyłudzenia pieniędzy, grozi mu do 8 lat pozbawienia wolności."
paranoja, a za gwałty i rozboje dostają mniej; podchodząc do sprawy praktycznie powinien dobrze "ostukać" kierowcę i zgwałcić żonę - miałby wówczas szanse na niższy wyrok... :)
Gość: , alcor.ivt.rwth-aachen.de
2009/09/25 09:08:38
Niezle, Klawisze w wiezieniu raczej latwego zycia nie maja. Raczej nie da rady nawet do Frajerow i bedzie musial za Cwela robic :-)
2009/09/25 10:23:53
szkoda ze nie zabil kogos na przejsciu dla pieszych - w kielcach dostal by tylko 2 lata w zawieszeniu a nie 8 lat za podszywanie sie
ale to jeszcze raz utwierdza mnie w oponii ze caly wymiar spraw sluzy ochronie funkcjonariuszy i urzednikow panstwa a nie tych ktorzy zrzucaja sie na ich pensje bandyci chronia bandytow 2009/09/25 10:38:04
Kto go zatrudnił w więziennictwie? Przecież tam powinni podczas rekrutacji odsiewać czubków, a jego zachowanie da się wytłumaczyć tylko tym, że gość ma nierówno pod sufitem.
-- Młyn w Trudnej - odpocznij od zgiełku |
|
zlapal bandytę drogowego i chciał go ukarać. Taki mscieciel. Powodzenia bracie,. trzymaj sie .